Na bezrybiu i “Colombiana” ryba

Minął styczeń, a do tej pory nie obejrzałem filmu, który mógłbym umieścić w tegorocznej edycji najlepszych filmów 2019 roku.

“Colombianę” z Zoe Saldaną można obejrzeć z dwóch powodów: Dla urody, gry i gibkości odtwórczyni roli głównej oraz dla zaskakującego zakończenia. Sam scenariusz (m.in. w wykonaniu Luca Bessona) ma kilka ostrych zakrętów, ale mimo nich prowadzi do przewidywalnego, choć powtórzę, oryginalnie podanego finału.

Na drugim biegunie znajduje się serial “Pachnidło”. Po obejrzeniu tego filmu czuję się podwójnie zniesmaczony. Moim zdaniem, scenarzyści chcieli, żeby widz uznał ten film za z gruntu niemiecki. Obraz obfituje w przemoc, zdradę, deprawację, które mają być stałym elementem człowieczeństwa, ale te mroczne strony życia ludzi nie są w żaden sposób złagodzone lekkością śmiechu, dystansem ironii, oparami absurdu. Film wzrusza jak buty z Deichmanna.
Nie wynika to z braku talentu scenarzystów, bo wyobraźni i warsztatu im pewnie nie brakuje, ale z celowości zabiegu prowadzącego w krainę Sodomy i Gomory, bo oni właśnie chcieli, i tu drugi powód, czemu film mnie odrzucił, żeby widz serial uznał za typowy produkt niemczyzny. Niech każdy sobie dopowie, co to znaczy.

Z braku nowych inspiracji wróciłem do “Czasu mroku”. Gary Oldman zagrał nie tylko genialnie, ale i odstawił pewnie rolę życia.

Możecie mi podać tytuł dobrego filmu? W kinie? Na platformach internetowych?

 

Czytaj też...

(Wizyt: 60 razy, 1 dziś)
Bookmark the permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *