Profesor Simon skarży się na pacjentów chorych na niewłaściwe poglądy

Profesor Krzysztof Simon ordynator oddziału zakaźnego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. J. Gromkowskiego we Wrocławiu “pochwalił się”, że ma na oddziale dwóch pacjentów, którzy są znanymi “antycovidowcami”. Jeden walczy o życie, drugi może nie umrze, informuje profesor.

Dziwne, że profesor Simon to mówi, a jeszcze dziwniejsze – że rozprawia publicznie. Co chce tym udowodnić? Że jest taki mądry, a ludzie głupi?

Najlepsze jednak jest to, że lepsza część społeczeństwa, kochająca wszelką odmienność seksualną oraz pszczoły, słuchacze i fani radia TOK FM, tak reaguję na tę informację:

“Takich osób w ogóle nie powinno się leczyć”

“jak covidu nie ma to po co się zgłosiły do szpitala do domu wypisać niech tam zdychają”

“Niech wracają do swojej jaskini bo zajmują miejsca homo sapiens.”

Niektórzy zatem dla chorych “antycovidowców” mają następujące zalecenia:

Wysłać ich jeśli nie do obozu, to przynajmniej na Madagaskar. Niech tam umierają w konwulsjach. 
Miłość bliźniego szerzy się wśród światłej części społeczeństwa.

Wszyscy się zarazimy

“Naukowcy podkreślają, że “klasyczne” objawy COVID-19 są słabymi markerami SARS-CoV-2. Aż 76,5 proc. losowej próby, która uzyskała wynik pozytywny, nie zgłosiło żadnych objawów, a 86,1 proc. nie zgłosiło żadnych objawów specyficznych dla COVID-19“.

Co to oznacza? Wirus mógłby zatrzymać tylko całkowite zamknięcie świata tak na dwa tygodnie. Z innych futurystycznych scenariuszy – przetestowanie 8 miliardów ludzi i natychmiastowe izolowanie zakażonych.
Pozostaje nam tylko ograniczać tempo rozprzestrzeniania się wirusa przez maseczki i zakazy. Wcześniej czy później i tak się z nim spotkamy.

Pandemia rowerzystów

Na polskich drogach pojawił się i mnoży się jak drożdże niebezpieczny osobnik. Nazywa się: rowerzysta. Tego patogenu nie obowiązują żadne zasady ruchu drogowego, o kulturze nie wspominając. Ścieżka rowerowa jest dla niego eksterytorialną cyklostradą, na której nie zważa na pieszych. Ci muszą mieć oczy dookoła głowy, by nie wleźć pod pędzący rower. Jednoślady nie zatrzymują się przed skrzyżowaniami. Gnając jak opętani rozumują, że to kierowcy muszą uważać, by rowerzysty nie potrącić, ewentualnie zabić.

W sobotę omal nie potrąciłem jednego. Chcę skręcać w prawo, rozglądam się, nie ma nikogo. Skręcam, a tu przed maską przelatuje rower. Zahamowałem, ale może inny kierowca będzie miał więcej szczęścia. Chyba tylko wieść o kolejnych kalectwach i zgonach nauczy niektórych miłośników dwóch kółek, że nie są jedyni na drodze.

Dariusz Kortko na tropie

Gazeta Wyborcza piórem Dariusza Kortka tropi szczepionki na grypę. Brakuje ich w aptekach w całej Polsce. Klienci pytają, aptekarze zamawiają w hurtwowniach, tam też nie mają.
I tu pojawia się fundamentalne pytanie. Kto za tym stoi?

“W Polsce przeciwko grypie szczepią się najwyżej cztery osoby na sto. W Wielkiej Brytanii aż 78 procent populacji, w Holandii 76 procent, we Francji i we Włoszech ponad 70 procent. Nic dziwnego, że firmy produkujące szczepionkę właśnie tam wyślą towar. Bo niby dlaczego mają dbać o kraj, w którym ludzie zamiast leków wolą suplementy, stawiają na „naturalne” metody leczenia, nie szczepią się „bo nie” i spodziewają się cudu?”

Wnioski z powyższego komentarza wysnuwam dwa:

  • Polacy sami są sobie winni. Źrą witaminę C i czosnek, zamiast stać po oświeconej stronie medycyny. Panie Kortko, proszę też wziąć pod uwagę, że miłość koncernów farmaceutycznych do krajów zachodnich ma wymiar finansowy. Przyjemniej kochać bogatych.
  • Z przytoczonych danych wynika też, że im większy odsetek zaszczepionych na grypę w Europie Zachodniej w poprzednich latach, tym większa śmiertelność z powodu koronawirusa. Może między szczepieniami na grypę a zgonem na COVID-19 nie ma związku.

Ale skoro jest tak świetnie, dlaczego jest tak kiepsko?

Samobójstwa w Polsce

Kilka, kilkanaście osób dziennie umiera w Polsce z powodu koronawirusa, choć powód ginie w powodzi innych schorzeń starszych osób. 15 osób dziennie w Polsce popełnia samobójstwo. I kogo to obchodzi? Może jeszcze bardziej przykręćmy śrubę rywalizacji, współzawodnictwa, walki – o lepsze oceny w szkole, o wyższe zarobki, o prestiż? Wówczas dostaniemy prawdziwą pandemię.

Matrix

Oglądałem wczoraj TVP Info. Daniel Obajtek, prezes Orlenu, został Człowiekiem Roku Forum Ekonomicznego w Karpaczu. Nagrody dla biznesmenów często kreują rzeczywistość, żeby interesom poszczególnych firm stało się zadość.

Ale TVP Info naprawdę stwarza Matrix.

Koronawirusowa fobia

Paranoja! Komuś zrobią test, olaboga, koronawirus. Zamykają całą szkołę! Chyba lepiej by było wprowadzać kwarantannę, gdy ktoś ma widoczne objawy choroby: kaszel, gorączka ponad 38. Bo jak będziemy izolować ludzi po pozytywnych testach, a nie chorych na COVID-19, do końca września cała Polska przejdzie znowu na zdalne nauczanie. Czyli żadne.

903 zakażenia

Media się fascynują się, że mamy rekord 903 nowych zakażeń koronawirusem.
Chcę dodać, że mamy też 37 milionów zakażeń Herpes Simplex Virus (HSV). To to dopiero robi wrażenie.
Ministerstwo Zdrowia, zamiast podawać nic nie mówiącą liczbę zakażonych, powinno podawać liczbę zajętych i wolnych dedykowanych dla chorych na COVID-19 łóżek szpitalnych oraz liczbę wolnych i zajętych respiratorów.
Zakażony nie równa się chory.
Świat nauki donosi, że wirus co prawda stał się bardziej zaraźliwy, za to łagodniejszy.