7 Dni. Przegląd Tygodnia, czyli Pan Samochodzik był erotomanem

“7 Dni. Przegląd Tygodnia” – tak nazywa się nowy tygodnik, który wczoraj pokazał się w sklepach “Biedronka”. Tylko tam można go kupić. Przedrukowuje artykuły, które wcześniej opublikował m.in. “Newsweek”, “Dziennik Gazeta Prawna”, “Fakt”, “Forbes” i Onet. Wydawca pismo kieruje do mężczyzn. Kupi ich? Szanse oceniam na trójkę z plusem. 

 
Layout okładki zachęca do zakupu. Tytuł na czerwonym tle “7 Dni. Przegląd Tygodnia” bije po oczach, tyle że żadna zajawka na okładce nie odnosi się do wydarzeń ubiegłego tygodnia. Piłkarze ręczni nie grali, frankowicze nie wpadli w panikę, na Ukrainie się nie zabijają. Głównym problemem wedle redakcji jest utrata pracy, która otwiera drzwi do zbudowania życia na nowo.
 
Aktualności są w środku. Tekst, jak obniżyć ratę kredytu we frankach, zajmuje według mnie pierwsze miejsce w numerze pod względem jakości. Rozważa szanse uznania zapisów umowy kredytowej za niezgodne z prawem. Analizuje, czy pozostać przy skargach na przykład do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów czy sądzić się z bankiem. Odpowiedzi brakuje, ale garść wiedzy czytelnik otrzymuje.
 
Czołówkowy tekst “Zostałeś zwolniony i co dalej” ledwie dyszy jak człowiek po grypie. Sypie wyświechtanymi poradami, że świat się nie kończy na jednej pracy. Banalne wskazówki zawiera jedynie ostatni akapit tekstu.
 
Artykuł o supertacie przyprawił mnie o mdłości. Po deserku znowu ruszamy do parku. Pogoda wspaniała. Idziemy na plac zabaw. Pot spływa mi po plecach, bujam córkę, pomagam zjeżdżać, sadzam na karuzeli i obracam. Kiedy potem zaczyna płakać, wiem że jest zmęczona. No ja też. Ale to ona podrzemie w wózku kolejną godzinę. Banalne. Ogromnie wzruszające. Tatuś wybrał się z córką na spacerek. Och, ach, heros. Dzięki temu dowiedziałem się, że jestem bohaterem, bo chodzę z dziećmi do muzeum, kina, na boisko.
Pomijam fakt, że przytoczony dziennik tatusia pachnie zmyśleniem “z głowy”. Z pokorą przyjmuję ewentualne tłumaczenie, że redakcja nie mogła pokusić się o tekst o zmieniającej się roli mężczyzny w XX i XXI wieku. Kobiety ostro wchodzą w role męskie, mężczyźni – w damskie. Za trudne dla biedronkowego wyjadacza?
 
W tekście “Esbeckie komando śmierci” mamy do czynienia z manipulacją szytą grubymi nićmi. Redakcja – oczywiście “Faktu”, wyciągnęła morderstwo Jaroszewiczów, księdza Popiełuszki i kilka wstrząsających zabójstw okraszając tekst tytułem “Esbeckie komando śmierci”. Ukartowana robota określonych kół?
 
Do kogo wydawca kieruje “7 Dni. Przegląd Tygodnia”? Jest dużo – w standardowym ujęciu – dla mężczyzn – o samochodach, komandosach, historii, elektronice użytkowej, sporcie, polityce, ekonomii. Okładkowy tekst używa czasownika “straciłeś” pracę, nie żeńskiego – “straciłaś”. Niewiele, znów kierując się stereotypami, dla kobiet – kuchnia, jeden artykuł o zdrowiu.
 
Dzięki pierwszemu numerowi biedronkowej gazety Pan Samochodzik jeszcze bardziej stanie się moim ulubionym pisarzem powieści młodzieżowych nie tylko dzięki templariuszom i Stanisławowi Mikulskiemu, ale niezwykłym talentom pisarza, które dziś nazywa się umiejętnościami interpersonalnymi: Tak wizytę u przyjaciela wspominał Gierymski: – Dwie licealistki śpieszą ku nam w biegu zdejmując z ramion czerwone szkolne tarcze. Wracamy do domu Zbyszka, Bachanalia trwały do północy. Następnego dnia wstałem późno. Zbyszek wołał już o ogrodu. Mieliśmy przecież pożeglować. Dwie licealistki już na nas czekały, opalając się. Leżały nago na burcie jachtu.
 
Czy moja miłość do Pana Samochodzika wystarczy, żeby tygodnik odniósł sukces? Biedronka ma ponad 2500 sklepów. Jeśli każdy sprzeda tylko po dwadzieścia egzemplarzy, pewnie się opłaci. Warto jednak popracować nad dokładniejszym sprofilowaniem pisma i jakością artykułów.
 
Tygodniki opinii “Polityka”, “Newsweek” na urodzinach “7 dni..” nie stracą, ale “Angora” może czuć oddech konkurenta na plecach, choć jakość łódzkiej konkurencji tymczasem pozostaje tymczasem poza zasięgiem nowego wydawnictwa Axel Springer.