Krajobraz po wyborach

– PiS wygrał, bo udało się partii Jarosława Kaczyńskiego przekonać miliony ludzi, że się o nich troszczy: podniesienie płacy minimalnej, trzynasta emerytura, w końcu 500+.500+. Taniej i efektywniej byłoby podwyższyć minimalny próg podatkowy. Zamiast dostać od państwa 500 złotych zapłacilibyśmy 500 złotych mniej w postaci podatków? Ale o tym nikt nie mówi, bo mechanizm redystrybucji, „prezentów od Kaczyńskiego” rodzi efekt wdzięczności. Partia daje, partia wymaga. Trzeba się jednak zgodzić, że transfery socjalne wyrwały rzesze ludzi z nędzy i poczucia wykluczenia.
– KO leży na deskach z powodu tchórzostwa, asekuracji i chęci bycia drugim PiS-em. Partia, przynajmniej w medialno-internetowym przekazie, zerwała z wizerunkiem partii liberalnej pod względem gospodarczym i centrowej – światopoglądowo. Więcej w kampanii było frazesów, niż treści – jak opakowanie czipsów: duża torba, mało w środku.
– Wielkim wygranym, bo wcześniej nieobecnym w Sejmie,  jest Lewica. Wygrała tym, co KO przegrała. Odwagą w głoszeniu sojego programu, w tym przypadku: krytyką Kościoła, domaganiem się rodziału Kościoła od państwa, rozbudowanym pakietem socjalnym.
– To samo da się powiedzieć o Konfederacji. Dostała się do parlamentu, mimo pomijania jej i ignorowania przez największe media. Program ostro narodowy, ale i skrajnie liberalny gospodarczy spod znaku Janusza Korwin-Mikkego przekonał około 6% ludzi.
– No, i weszło PSL, na którym stawiali już kreskę, że pożarty został przez PIS.
Reasumując: nie biję braw PiS-owi, choć znaleźli i trafnie oczytali puls społeczeństwa. Nie współczuję KO. Jak sobie pościelili, tak wstali, a nawet nadal leżą. No, i Dobry wynik Lewicy pokazuje, że jest miejsce poza głównym nurtem Boga, Honoru i Ojczyzny.

Zaś mój wybór widzicie na zdjęciu.

Czytaj też...

(Wizyt: 6 razy, 1 dziś)
Bookmark the permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *